Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości
Zapisz się do newslettera
|
|
|
Home
|
|
Najpopularniejsze dinozaury |
|
|
|
|
|
Odkryto prawdopodobnie najstarsze ślady życia zwierzęcego na Ziemi |
|
|
|
|
18.08.2010r. - PAP
W skałach południowej Australii odkryto struktury, które mogą być skamieniałościami najstarszych gąbek morskich, będących prymitywnymi formami zwierzęcymi - informują naukowcy na łamach "Nature Geoscience".
W południowej Australii odkryto skamieniałości, które wyglądem przypominają gąbki morskie. Skały, w których dokonano odkrycia, zostały datowane na 640-650 mln lat. Jeżeli badacze potwierdzą swoje przypuszczenia, będą to najstarsze znane dotąd ślady gąbek morskich, a co za tym idzie, najstarsze ślady organizmów zwierzęcych.
Oznacza to, że najstarsze ślady zwierząt na Ziemi są wcześniejsze o około 70 mln lat od dotychczas znanych.
Naukowcy, pod kierunkiem Adama Maloofa z Princeton University, wykonali wysokiej rozdzielczości zdjęcia gąbek. Nie można było użyć promieni Rentgena, ponieważ gęstość gąbek i skał była podobna. Postanowiono wbrać 32 próbki skał, następnie ścierano każdą o 50 mikronów (połowa grubości ludzkiego włosa). Za każdym razem wykonywano fotografię. Zdjęcia skomponowano w komputerze w trójwymiarowe obrazy.
Każda ze skamieniałości mierzy około pół centymetra średnicy, mają one kształt nieregularny, poprzetykany siatką kanalików o średnicy milimetra. Zdaniem autorów, kształt skamieniałości i struktura kanalików przypominają gąbki.
Co ciekawe, gąbki przetrwały surowy okres zlodowacenia naszej planety, który wydarzył się 635 mln lat temu. Naukowcy przypuszczają, że gąbki mogły przeżyć w jakichś cieplejszych enklawach, np. w pobliżu wulkanów.(PAP)
Źródło: PAP (krx/ krf/) |
|
|
Prehistoryczny gad pływał jak rekin |
|
|
|
15.08.2010r. - PAP
Drapieżny mozazaur sprzed 85 mln lat wykorzystywał bardzo efektywny sposób pływania, przypominający technikę pływania rekinów - piszą naukowcy na łamach "Public Library of Science". Platecarpus zamieszkiwał oceany 85 mln lat temu, w okresie kredowym. Należał do grupy gadów morskich, zwanej mozazaurami. Jego najlepiej na świecie zachowana skamieniałość znajduje się w Muzeum Historii Naturalnej w Los Angeles.
Szczątki mozazaura, odkryte 1969 r. w Kansas, składają się z czterech partii skamieniałości, które w sumie tworzą niemal kompletny, siedmiometrowej długości szkielet. Zachowały się też takie detale, jak zawartość żołądka (ryba trawiona przez mozazaura), ślady wskazujące na kolor skóry czy sierpowaty ogon.
Międzynarodowa grupa naukowców z Europy, Kanady i Stanów Zjednoczonych pod kierunkiem Johana Lindgrena z Uniwersytetu w Lund w Szwecji ponownie przeanalizowała skamieniałość mozazaura. Badacze wskazują na opływowy kształt tułowia zwierzęcia i płetwę ogonową w kształcie księżyca. Ich zdaniem te elementy są dobrze rozwinięte u platecarpusa, a zatem pojawiły się wcześnie w ewolucji mozazaurów.
Zdaniem badaczy, taki kształt płetwy ogonowej wskazuje, że platecarpus był świetnym pływakiem. Poprzednie badania dowodziły, że pływał podobnie jak węgorz. Najnowsze badania sugerują, że pływał raczej jak rekin.
Źródło - PAP |
|
Dinozaury miały różne sposoby gryzienia |
|
|
|
|
12.06.2010r. - PAP
Dinozaury różniły się pod względem sposobów gryzienia i rozszarpywania swoich ofiar. Wyniki dokładnych pomiarów nacisku szczęk u wielu gatunków dinozaurów przedstawili naukowcy na łamach pisma "Proceedings of the Royal Society B".
Gdyby dinozaury żyły dzisiaj, byłyby rekordzistami pod względem siły zgryzu. Tyranozaur miał siłę nacisku szczęk 3,1 tony. To więcej niż rekin żarłacz ludojad. Jednak bezkonkurencyjny był wymarły rekin megalodon. Siła nacisku jego szczęk szacowana jest aż na 18,2 tony.
Mięsożerne dinozaury używały kilku technik gryzienia. Przystosowania ewolucyjne sprawiały, że szły w jednym z dwóch kierunków - siły albo szybkości. Przedstawicielem pierwszej tendencji był potężny Tyrannosaurus rex, drugiej zaś - zwinny i dużo drobniejszy Velociraptor.
Tyranozaury, allozaury, ceratozaury inwestowały w siłę. Nie miały dużej liczby zębów, w porównaniu z niektórymi innymi dinozaurami. Jednak bez trudu potrafiły odgryźć głowę ofierze.
- Te dinozaury wykazywały się dużą skutecznością gryzienia, mimo relatywnie krótkich rzędów zębów - opisuje główny autor badań, Manabu Sakamoto z University of Bristol. Badacz przeprowadził szczegółowe wyliczenia siły mięśni i nacisku zębów, analizując, ząb po zębie, różne pozycje gryzienia wzdłuż rzędów zębowych.
Jego zdaniem, najbardziej prymitywny sposób gryzienia cechował: herrerazaury, carcharodontosaury i ceratosaury. U tych dinozaurów całą pracę wykonywały tylne zęby. Z kolei u coelophysoidów największy nacisk występował na tylnych zębach, a słaby na przednich.
Kolejny typ gryzienia, nazwany przez Sakamoto "strusiowatym", cechował velociraptora. Jak wyjaśnia naukowiec, te dinozaury miały słabe zęby na całej długości szczęk. Oznacza to, że wybrały siłę, a nie szybkość. Okazało się, że Archaeopteryx, najstarszy znany ptak kopalny, również gryzł w ten sam sposób co Velociraptor.
Z badań wynika również, że "style" gryzienia zgodne są w przeważających przypadkach z pokrewieństwem ewolucyjnym, co oznacza, że są to zachowania odziedziczone na drodze ewolucji.
Źródło: PAP
|
|
|
Ssaki żerowały na kościach dinozaurów |
|
|
|
|
18.06.2010r. - PAP
Najstarsze ślady zębów, pozostawione przez ssaki na kościach dinozaurów, odkryli amerykańscy paleontolodzy. Swoje znalezisko opisują na łamach pisma "Paleontology".
Zdaniem naukowców, ślady pozostawiły ssaki wielkości wiewiórek, należące do wymarłego rzędu multituberculata, przypominającego dzisiejsze gryzonie. Ślady są charakterystyczne - nacięcia zostały utworzone przez górną i dolną parę siekaczy. Taki układ zębów miały w tym czasie wyłącznie ssaki.
Jedno ze znalezisk to ponacinana zębami kość udowa, należąca do wodnego gada Champsosaurusa, dorastającego do półtora metra długości. Żebro, również noszące ślady zębów, można przypisać do dinozaura z grupy hadrozaurów lub ceratopsów. Inna kość udowa należała do ptasiopodobnego ornithischiana. Znaleziono też pogryzioną żuchwę małego torbacza.
Skamieniałości pochodzą sprzed 75 mln lat, z późnego okresu kredowego, na 10 mln lat przed zagładą dinozaurów.
Kości odnaleźli paleontolodzy pracujący pod kierunkiem Nicholasa Longricha z Yale University i Michaela J. Ryana z Cleveland Museum of Natural History. Prace wykopaliskowe prowadzono m.in. w kanadyjskim stanie Alberta.
Jak wyjaśnia Longrich, ssaki interesowały się kośćmi dinozaurów raczej z powodu zawartych w nich minerałów. Nie chodziło im prawdopodobnie o mięso. - Kości były rodzajem suplementu diety dla tych zwierząt - dodaje.
- Zwróciłem uwagę na te nacięcia, ponieważ skojarzyły mi się ze śladami na rogach jelenia, które widziałem w dzieciństwie, kiedy mój ojciec przyniósł do domu poroże - opowiada Longrich. - Dlatego gdy zobaczyłem coś takiego na skamieniałościach, zaraz zwróciłem na to uwagę.
Źródło: PAP |
|
W Meksyku odkryto szkielet dinozaura o rekordowo długich rogach |
|
|
|
|
07.06-2010r. - PAP
Szkielet dinozaura sprzed 72 mln lat, z czaszką ozdobioną trzema wielkimi rogami, odnaleziono w Meksyku - informuje serwis Discovery News. Zdaniem naukowców, zwierzę miało najdłuższe rogi spośród poznanych dinozaurów.
Pięciotonowy roślinożerca należał do rogatych dinozaurów - ceratopsów. Powyżej oczu miał dwa imponujące rogi, mierzące ponad 1,2 m długości. Trzeci, krótszy, o zaokrąglonym kształcie, znajdował się pośrodku głowy, nad pyskiem.
Mogły one służyć w walce, ale też czyniły zwierzę bardziej atrakcyjnym podczas godów.
- Te wielkie rogi z pewnością trudno było dźwigać. Wiemy jednak na podstawie badań spokrewnionych zwierząt, że rogate dinozaury miały bardzo silne mięśnie szyi, dzięki którym radziły sobie z tym problemem - wyjaśnia współodkrywca, Mark Loewen z University of Utah w Stanach Zjednoczonych.
Dinozaur mierzył ponad sześć metrów długości i ponad dwa metry wysokości. Długość jego czaszki wynosiła około 1,8 metra. W rogi były zaopatrzone zarówno samce, jak i samice.
Gatunek nazwano Coahuilaceratops magnacuerna, co można przetłumaczyć jako "rogate oblicze z Coahuila o wielkich rogach". Nazwę zaczerpnięto od meksykańskiego stanu Coahuila, gdzie znaleziono szkielet.
Coahuila jest dzisiaj jałową, wyschniętą pustynią. Jednak 72 mln lat temu była to wilgotna dolina z bujną roślinnością. Badając stanowiska paleontologiczne regionu, naukowcy napotykali liczne skupiska kości dinozaurów. Prawdopodobnie przyczyną tego lokalnego wymierania była katastrofa naturalna, np. huragany, które zdarzają się w tym regionie również obecnie.
Źródło: PAP, PG |
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 6 |
|
|